|
13tego – Piątek Piątek jak każdy inny piątek, trzynasty jak inny dzień – wiesz, że może być tylko lepszy od reszty w miesiącu – bo przecież przesądy nie są dla Nas. Zawsze myślisz w lepszą stronę. Pakuję rodzinę do auta i w drogę – to koniec nie rozpoczętych ferii. Żegnamy Krynicę, Południe przejeżdżamy przez Bochnię, Przychodzi myśl, że niedaleko rodzinna miejscowość Janusza, Pogodne myśli o tym że wystartuję on nowym autem, w nowym zespole, Że będzie mógł realizować swoje plany, Radocha, że jest Facet który Godnie Reprezentuje Nasz Kraj, Że dane mu jest być Mistrzem. Cały dzień w aucie, droga miejscami biała od śniegu czasem od soli, a czasem czarna od lodu. Pomimo sporego natężenia ruchu stałe tempo – wieczorem osiągamy cel. Dziadki ściskają wnuki – „dzieci” witają rodziców. Jesteśmy w domu. Wiadomość To chyba Sen, to pomyłka, to NIEMOŻLIWE Wiadomości – telefony – to PRAWDA, Janusz Kulig zginął
tragicznie na przejeździe kolejowym koło Bochni.
To w pierwszej chwili nie do wytłumaczenia – nie rozumiem tego. Zginął Mistrz - dla reszty, która dzwoni to Przyjaciel. PRZYJACIEL którego życie niejednokrotnie zależało od nich samych. Jak inaczej zinterpretować zaufanie kierowcy i pilota. Wszyscy nie mogą tego pojąć dlaczego tak się stało. Ogromny żal, smutek i myśli o jego osamotnionych bliskich. Odszedł człowiek w moim wieku, który też żył dla innych. Można by pisać o tym jakim był człowiekiem i o tym co osiągnął, Jednakże jak to się ma do tego co się stało i dlaczego ? Dlaczego Pan Bóg wybrał Janusza ? Czy śmierć tego wspaniałego człowieka znanego przez bardzo wiele osób będzie przyczynkiem do zmian w Ich życiu ? Zapewne każdy z nas zinterpretuje to po swojemu uzasadniając przy tym wiele innych zdarzeń ze swojego życia. Podjętych i zaniechanych decyzji gdzie jak sądzimy po części są one „Nasze”.
Janusz Żegnaj Myśl o tym, iż nie wszystko jest od „Nas” zależne daje wiarę, że dane nam będzie Cię jeszcze spotkać. Pozostałe zdjęcia, które nie były publikowane (tj. do dnia 20.07.2005r.)
2004
| |||||||||||||||||||||